Dziś z rana szybki recykling bluzeczki, z której wszystkie moje dzieci już wyrosły.
Bluzeczka nie nadawała się do przekazania dalej - przybrudzone trwale rękawy, rozciągnięty dekolt...
Ale robocik na piersi twardo zniósł wszystkie prania-prasowania ;)
Dołożyłam więc paski bawełny i ta-dam! Poducha gotowa!
Właśnie zauważyłam, że to mój 100 post!
Chyba jakieś candy się będzie z tej okazji szykować. Muszę o tym intensywnie pomyśleć - macie jakieś sugestie co byście chciały dostać?
super recykling robota! poducha jest rewelacyjna :)
OdpowiedzUsuńPoducha wyszła świetna! Wszystkie Twoje prace są rewelacyjne więc candy będzie wielką atrakcją. Ja jestem chętna ... a tak po cichutku marzy mi się filcowa broszka;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Genialna poducha!! Będę teraz zwracać uwagę na ciuszki nadające się do recyklingu, może coś Ci się przyda ;)
OdpowiedzUsuńŚwietnie zrecyklingowana koszulka - nie zmarnowała w koszu na śmieci, ba, wręcz stanowi teraz super ozdobę :)
OdpowiedzUsuńsuper efekt!!
OdpowiedzUsuńjestem prawdziwie zauroczona Twoimi pracami :-)
na candy czekam zatwm cierpliwie i z wielką ochotą ustawię się w kolejce :))
Piękna poducha. Takie "moje" kolory :o)
OdpowiedzUsuńI robocik niezwykłej urody, rzeczywiście żal byłoby wyrzucić. Podziwiam pomysłowość, ja bym nie wpadła na taki pomysł!
Świetna poducha :)
OdpowiedzUsuń