25 lutego 2014
Lack of time
Kompletnie nie mam czasu, a tyyyyle mam do opowiedzenia. Bo się działo i ciągle się dzieje. Czy kogoś to interesuje? Zagląda tu jeszcze ktokolwiek? Pisać czy zamknąć bloga?
15 października 2013
Dynie, dyńki, dynieczki
Uwielbiam dynie! A najbardziej zupę dyniową z mlekiem kokosowym i placuszki dyniowe, i zapiekankę dyniową, i dyniowe ciasto, i muffiny dyniowe... Ach!
Dynie to najprzyjemniejsza sprawa jesienią. Może być pochmurno, może padać, a dynia i tak rozwesela wszystko na pomarańczowo.
Świeżą dynią można ozdobić mieszkanie, a potem ją zjeść! Mniam (chyba usiadłam głodna do pisania tego postu ;) )
A u nas na warsztacie można sobie było dynię uszyć. I to nie byle jaką - miękką, przytulną, z cudownego minky, którego nie można przestać głaskać.
Warsztaty z szycia dyni prowadziłyśmy kilka dni - można było przyjść i z marszu uszyć sobie własną, niepowtarzalną dyńkę!
Dynie to najprzyjemniejsza sprawa jesienią. Może być pochmurno, może padać, a dynia i tak rozwesela wszystko na pomarańczowo.
Świeżą dynią można ozdobić mieszkanie, a potem ją zjeść! Mniam (chyba usiadłam głodna do pisania tego postu ;) )
A u nas na warsztacie można sobie było dynię uszyć. I to nie byle jaką - miękką, przytulną, z cudownego minky, którego nie można przestać głaskać.
Warsztaty z szycia dyni prowadziłyśmy kilka dni - można było przyjść i z marszu uszyć sobie własną, niepowtarzalną dyńkę!
04 października 2013
I po lecie
Nie ma się co łudzić - lato na 100% się skończyło. Nie dajmy się oszukać promieniom słońca, już nie grzeją tak, jak jeszcze 2 miesiące temu.
Co roku zasmuca mnie i zaskakuje ta zmienność pór roku. Chciałabym, żeby cały rok było lato. No, ale takich rzeczy to na innym kontynencie :P Nie pakuję się i nie przeprowadzam, więc trochę utyskuję i owijam kolejnymi warstwami tkanin.
Zimno w uszy, zimno w nos i grzywkę. Ocieplacz na nos nie działa jak można by oczekiwać (sprawdzałam!), ale za to uszy i grzywkę można zabezpieczyć.
Najlepiej czymś miękkim, ciepłym, miłym w dotyku, na przykład polarem minky :)
Co roku zasmuca mnie i zaskakuje ta zmienność pór roku. Chciałabym, żeby cały rok było lato. No, ale takich rzeczy to na innym kontynencie :P Nie pakuję się i nie przeprowadzam, więc trochę utyskuję i owijam kolejnymi warstwami tkanin.
Zimno w uszy, zimno w nos i grzywkę. Ocieplacz na nos nie działa jak można by oczekiwać (sprawdzałam!), ale za to uszy i grzywkę można zabezpieczyć.
Najlepiej czymś miękkim, ciepłym, miłym w dotyku, na przykład polarem minky :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

