Obkupiłam się u Craftoholic Mom w cudowne polary Minky i szyję jak szalona przytulaczki dla najmłodszych.
Jest coś niezwykłego w tych materiałach - dotknięcie ich uzależnia. Całkowicie. I nie można przestać ich głaskać, dotykać... Ach!





Minky poznałam...są cudne to fakt..a przytulaczek z tasiemkami się sprawdza- poczyniłam dla swojego malucha:-) Twoje są prześliczne:-)
OdpowiedzUsuńŚwietne!
OdpowiedzUsuńNo miękkie są
OdpowiedzUsuńZgadzam się. Trudno przestać je głaskać. :o)
OdpowiedzUsuńPiękne te przytulacze!!!!!!!
OdpowiedzUsuńsama bym się do nich przytuliła !!! :-)
OdpowiedzUsuń